Praca a radość życia

Praca jak związek

Z pracą jest jak ze związkiem – kiedy wkraczamy na ścieżkę zawodową, wchodzimy w mariaż z naszą profesją, sposobem zarobkowania, miejscem pracy. Ta relacja wypełnia większą część życiowej aktywności.
Czasem podejmujemy się danej pracy ze względów czysto pragmatycznych, zarobkowych, innym razem z miłości do tego, co robimy. I tak jak z uważnością należy podchodzić do każdej relacji, tak i tutaj warto świadomie przyglądać się bieżącej sytuacji, temu, jak nasza praca nas traktuje, jak my sami czujemy się w związku z nią. Warto postawić sobie pytania: Czy to co i jak robię służy mojemu życiu?
Czy zgodne jest z wyznawanymi przeze mnie wartościami?
Czy widzę głębszy sens tego, co robię?
Czy mam świadomość komu i do czego moja praca służy?

Zatrzymanie

Brak zatrzymania się, głębszej refleksji na temat relacji ja-praca może doprowadzić do poczucia osłabienia siły życiowej, spadku zadowolenia, pogorszenia nastroju czy stanu zdrowia, sięgania po używki w celu znieczulenia się. Zupełnie podobnie jak brak satysfakcji ze związku, w którym żyjemy.

Bilans zysków i strat

Czy to jednak oznacza konieczność natychmiastowej zmiany pracy? Nie zawsze. Przede wszystkim niezbędne jest spojrzenie na tę sytuację z dystansu, sprawdzenie, co tu nie działa lub działa niewłaściwie. Zatrzymanie się na tym obszarze na jakiś moment jest niezbędne, abyśmy mogli obejrzeć go dokładnie. Czasem spontanicznie dokonujemy takiego bilansu, zmuszają nas do tego nowe okoliczności życiowe, uwagi ze strony partnera, innym razem ciało daje nam wyraźne symptomy (nerwobóle, migreny, wrzody żołądka..). Może chodzi o zbyt duży poziom zaangażowania w wykonywaną pracę, co może prowadzić do wyczerpania fizycznego czy emocjonalnego? Może doświadczamy na głębszym poziomie konfliktu wartości swoich i tych promowanych przez firmę w której pracujemy? Lub też nasze działania przyczyniają się do rozwoju obszarów, które nie są zgodne z naszą wizją świata. Albo nie widzimy głębszego sensu naszej pracy, ponieważ nie widzimy szerszego jej kontekstu czy wpływu. Może też się zdarzyć, iż nasze niezadowolenie z pracy jest skutkiem głębszych i poważniejszych trudności emocjonalnych.

Właściwa decyzja

W zależności od tego, w którym obszarze znaleźliśmy odpowiedź, takie antidotum będziemy mieli do zastosowania.
U niektórych osób rozwiązaniem będzie zmiana stanowiska pracy, u innych zmiana miejsca pracy. Niektórzy zastanowią się nad zmianą zawodu. A jeszcze inni zdecydują się na psychoterapię, gdyż problem zawodowy stanowi tylko wierzchołek góry lodowej.

Praca a potrzeby

Jako punkt odniesienia możemy przywołać tu piramidę potrzeb stworzoną przez Abrahama Maslowa. U jej podstaw leżą potrzeby fizjologiczne, czyli konieczność zapewnienia sobie wyżywienia, schronienia. W tym kontekście praca ma nam zapewnić środki do przeżycia. Dalej mamy potrzebę bezpieczeństwa – zarówno fizycznego, jak i emocjonalnego. Tutaj chodzi o respektowanie naszej godności i bezpieczeństwo fizyczne. Na kolejnym poziomie znajduje się potrzeba przynależności, czyli może poczuć się częścią większej społeczności – firmowej czy profesjonalnej. Powyżej leży potrzeba szacunku, realizowana w pracy poprzez poczucie kompetencji, sensowności naszych działań. U szczytu tej piramidy znajdujemy potrzebę samorealizacji, którą zaspokajamy poprzez realizację naszych celów, twórczość, innowacje.

Uzupełnianie niedoborów

Fantastycznie, jeśli praca, którą wykonujemy, pozwala na (choćby częściowe) zaspokojenie tych wszystkich potrzeb. Być może jednak wypełnia ona pierwsze cztery poziomy, ten najwyższy wówczas możemy zrealizować poprzez hobby, wolontariat czy inną formę spełniania swojego potencjału.

Jeśli natomiast wykonujemy pracę głównie dla celów zarobkowych, warto mieć tę jasność i świadomość, że jest ona dla nas cenna właśnie z tego powodu (o ile nie stoi w konflikcie z naszymi kluczowymi wartościami). Wtedy musimy znaleźć odpowiednie obszary życia dla zaspokojenia pozostałych potrzeb.

Czas na refleksję

Wszystko wskazuje na to, że nie możemy pozwolić sobie na ignorowanie, niepoważne traktowanie obszaru życia, który pochłania większą część naszej dziennej aktywności. Zmiana nie oznacza tu przekreślenia sensu dotychczasowych działań, lecz przejście na kolejny etap, który nie byłby możliwy bez tych poprzednich. Nabyte doświadczenia stanowią szczeble drabiny rozwoju.

Przewiń do góry