Teren nieznany, mapy brak – 2020/2021

Garret Sears

Jakby to było cudownie, gdyby zmiana jednej cyfry spowodowała znaczące przemiany na lepsze w losach naszych i świata. Gdyby tak okazało się, że teraz już będzie lżej, z górki. Oby. Ponieważ nie mamy jednak co do tego pewności, sprawdźmy jak jesteśmy przygotowani na nowe, czymkolwiek będzie. A jeśli miniony rok był rodzajem treningu, przygotowania, próby generalnej? Jakie wnioski wyciągnęliśmy z niego? Czego dowiedzieliśmy się sami o sobie, o najbliższych, o świecie, w którym funkcjonujemy? Wszak jedna z teorii inteligencji mówi, iż nie tyle istotna jest ilość posiadanych informacji, ile zdolność posługiwania się nimi, wykorzystywania ich wtedy, gdy są potrzebne.


Warto więc zadać sobie pytania:
Jakie moje dotychczasowe przekonania zostały przez miniony rok obalone?
Każdy z nas dokona zapewne swoich osobistych odkryć w tym obszarze. Są „prawdy”, które spadły z piedestału dla większości z nas (trzeba chodzić do pracy, dzieci nie mogą za dużo siedzieć przed komputerem itp.). Jakie niepodważalne dotychczas przekonania zderzyły się z „nową rzeczywistością” ?Skieruje nas to być może ku pytaniom o „tradycje” czy „prawdy” i o ich nienaruszalność, stałość. Jeśli bowiem okazuje się, że działamy obecnie w taki sposób, o który jeszcze rok temu nie podejrzewalibyśmy samych siebie ani naszych bliskich, to być może inne „zwyczaje” tez mogą ulec zmianie.


Jak reaguję na zmiany, na wyjście poza utarty schemat?
Miniony rok wymagał od nas dużo elastyczności. Na ile funkcjonowanie w nowych warunkach wywoływało w nas frustrację, a na ile mobilizowało do poszukiwania twórczych rozwiązań? Czy buntuję się na nową rzeczywistość, nie zgadzam się na nią? Czy ten bunt dodaje mi mocy, czy tę moc odbiera? Czy staram się jak najlepiej wykorzystać potencjał sytuacji, w której jestem? Jak mogę zadbać o jak najlepsze funkcjonowanie w zmieniającej się rzeczywistości dla siebie i dla świata?


Jakie istotne dla mnie wartości i potrzeby ujawniły się w ostatnim roku?
Czy bardziej na powierzchnię wypływa potrzeba bezpieczeństwa czy wolności? Być może wprowadzone ograniczenia pokazały nam znaczenie niektórych relacji w naszym życiu, uwypukliły te, które istotne, wygasiły te powierzchowne. Mogło się tez zdarzyć, że zobaczyłam/łem w nowym świetle swoją pracę, jej sens, znaczenie. Co wypłynęło zatem na wierzch?


Tym, czego zapewne dowiedzieliśmy się, a może przekonaliśmy się o tym wszyscy, jest ulotność naszych planów. Wszelkie przewidywania zdają się na nic. Teren jest nieznany, mapy brak. Tak więc biorąc pod uwagę tę nieprzewidywalność oraz odpowiedzi, których sobie udzieliliśmy na powyższe pytania, możemy stanąć twarzą w twarz z nadchodzącym nowym rokiem. Możemy ustalić sami ze sobą na ile w okolicznościach, w których się znajdujemy, możemy realizować ważne dla nas wartości. Być może zdecydujemy się na eksplorację swoich wewnętrznych przestrzeni po to, aby odkrywać jak wiele dotąd przeoczyliśmy, jakie wyjątkowe potencjały w nas drzemią bądź jak podobni jesteśmy do innych.

Podsumujmy zatem ten rok nie tylko ze względu na zewnętrzne wydarzenia, ale też biorąc pod uwagę swój sposób odnalezienia się w nich. Niech to posłuży uświadomieniu sobie zasobów i priorytetów tak, aby wędrówka po nieznanym terenie była nieco łatwiejsza. Szerokiej i bezpiecznej drogi!

Przewiń do góry